A ja się właśnie zorientowałam, że nie dość, że nie opublikowałam pseudohaul i zdjęć z Bergen, to ogółem nic nie opublikowałam od października. Kopnijcie mnie następnym razem, bo mam taki nawał pracy w związku z pisaniem licencjatu, że zapominam o wszystkim innym. Nie przedłużając, zapraszam do posta ze wszystkim.
22.11.2019
24.10.2019
Po raz pierwszy dołączam do wyzwania
Dzień dobry!
Przychodzę do was dzisiaj z haftem stworzonym na wyzwanie do Uli o warzywach i owocach. Tym razem udało mi się ukończyć wszystko w terminie, dlatego bez zbędnego przedłużania zapraszam was do oglądania zdjęć :).
![]() |
| Haftowanie zajęło dwa dni. Wykorzystałam mulinę (a właściwie wełnianoakrylowe nici), która została mi po haftowaniu jeżyn. Teraz dynia jest milutka w dotyku i włochata <3. |
Na dziś to tyle. W najbliższej przyszłości planuję post właśnie o Norwegii (oraz, oczywiście, malutki haul zakupowy). Już teraz wiem, że na pewno nie zdążę wyhaftować wieńca do końca października, więc tegoroczny stitchtober możemy uznać za zawalony. Oh well, co mogę poradzić. Ale mam już za to plany na serię ozdób bożonarodzeniowych w ramach rekompensaty! A na razie życzę wam dobrego dnia i do następnego :).
18.10.2019
Urodziny bloga
Dzień dobry!
Dzisiaj obchodzimy równy roczek, odkąd na tym blogu pojawił się pierwszy post, yay! Ja w tym momencie prawdopodobnie baluję w Norwegii, ale nie mogłabym Was przecież zostawić z pustymi rękoma ;). Zapraszam na małe podsumowanie dotychczasowej pracy, a w ramach deseru proponuję kilka zdjęć z wrześniowego urlopu.
Pierwszy post na tym blog pojawił się: 18.10.2018r.
Stworzone własne wzory do pobrania: 2 (a oprócz tego Pikachu i chyba jeszcze Charmader, którego jeszcze nie wyhaftowałam)
Wyhaftowane wzory: 11. Na blogu możecie zobaczyć tylko dziesięć, bo jedenastemu zapomniałam zrobić zdjęcie przed oddaniem prezentu - był to haftowany kaktus dla przyjaciółki z okazji urodzin.
Wyhaftowane projekty użytkowe: 3 - spodnie, torba na zakupy, koszulki z Bublami. Fun(?)fact: nigdzie nie mogę znaleźć swojego zielonego Bubla :c.
Wyzwania, w których brałam udział: oprócz stitchtobera równe 0. Planowałam brać udział w niektórych zabawach, ale czas i połamane igły zadecydowali inaczej.
UFOKi (zestawy zaczęte, niedokończone): 1. Przeklęty wiatrak.
A teraz idziemy do tej weselszej części: zdjęcia! Pozwólcie, że zabiorę Was na cieplutką i ładną wycieczkę do Obzoru :D.
Cóż, to na tyle. Mam nadzieję, że zdjęcia się podobały i przeniosły Was na chwilę w wakacyjne klimaty :D. Do następnego!
Dzisiaj obchodzimy równy roczek, odkąd na tym blogu pojawił się pierwszy post, yay! Ja w tym momencie prawdopodobnie baluję w Norwegii, ale nie mogłabym Was przecież zostawić z pustymi rękoma ;). Zapraszam na małe podsumowanie dotychczasowej pracy, a w ramach deseru proponuję kilka zdjęć z wrześniowego urlopu.
Pierwszy post na tym blog pojawił się: 18.10.2018r.
Stworzone własne wzory do pobrania: 2 (a oprócz tego Pikachu i chyba jeszcze Charmader, którego jeszcze nie wyhaftowałam)
Wyhaftowane wzory: 11. Na blogu możecie zobaczyć tylko dziesięć, bo jedenastemu zapomniałam zrobić zdjęcie przed oddaniem prezentu - był to haftowany kaktus dla przyjaciółki z okazji urodzin.
Wyhaftowane projekty użytkowe: 3 - spodnie, torba na zakupy, koszulki z Bublami. Fun(?)fact: nigdzie nie mogę znaleźć swojego zielonego Bubla :c.
Wyzwania, w których brałam udział: oprócz stitchtobera równe 0. Planowałam brać udział w niektórych zabawach, ale czas i połamane igły zadecydowali inaczej.
UFOKi (zestawy zaczęte, niedokończone): 1. Przeklęty wiatrak.
A teraz idziemy do tej weselszej części: zdjęcia! Pozwólcie, że zabiorę Was na cieplutką i ładną wycieczkę do Obzoru :D.
![]() |
| A to nasz hotel :) |
![]() |
| I widoczek z pokoju |
![]() |
| Ręcznie robione i ręcznie malowane talerze. |
![]() |
| I ceramiczne słodkie kotki <3. |
![]() |
| A to obiadek w nadmorskiej restauracji w trakcie wycieczki. |
![]() |
| Widok z (jednej z trzech) restauracji hotelowej. |
![]() |
| A tu takie patio nad barem basenowym. |
![]() |
| No i oczywiście drink :) |
![]() |
| Widok z parku obok hotelu. |
![]() | |
| Rynek, jakieś 5 minut spacerkiem od hotelu. |
![]() |
| Nie mam zielonego pojęcia, dlaczego zaraz obok hotelu stały sobie działa wojskowe, no ale sobie stały. |
![]() |
| Taki ładny wodospad w ogrodach królowej Marii :). |
![]() |
| W Bułgarii na prawie każdym zakręcie były koty. Dosłownie. Wszędzie koty. Czułam się jak w raju <3. Jednego nawet nazwałam Sucharek. |
![]() |
| A to kiwano. |
![]() |
| A tu już Warna i kościół prawosławny. Czekaliśmy na spóźniającego się kierowcę autobusu. |
![]() |
| I na dobre zakończenie znowu basenik :D. |
Subskrybuj:
Posty (Atom)








































